Blog

Kroniki digitalizacji 2015

utworzone przez | Gru 11, 2015 | Digitalizacja, Skanowanie negatywów

Kroniki digitalizacji 2015W tym wpisie postaramy się pokazać najlepsze (naszym zdaniem) owoce naszej pracy z działu Digitalizacji Obrazu i Fotografii wykonane w całym roku anno domini 2015, na publikację których uzyskaliśmy zgodę właścicieli. Przypominamy, że ze względu na ograniczenia publikowania plików graficznych na blogu, fotografie musiały zostać poddane software’owemu pogorszeniu jakości i znacznej kompresji, dlatego nie reprezentują one w pełni naszych prac.

 

  1. Niedawne zlecenie na skanowanie negatywów ze szkła wywołało u nas niemałe poruszenie. Wykonane najprawdopodobniej jeszcze w czasach przedwojennych, przedstawia mieszkańców ówczesnego Śląska (wydają się to być okolice gminy Czerwionka-Leszczyny) o bliżej nieokreślonej tożsamości. Część z nich była potłuczona i wykazywała liczne ubytki w emulsji. Dzięki indywidualnemu potraktowaniu każdej klatki, udało nam się zrekonstruować pełen obraz kadru.

    skanowanie negatywów ze szkła
  2. Skanowanie książek wydaje się być nudne, ale czasami i tutaj zdarzy się jakaś perełka. W okolicach sierpnia mieliśmy okazję digitalizować modlitewnik z 1896 roku, wydany w Raciborzu przez znaną drukarnie Reinharda i Friedricha Meyer’a. Samo wydanie było w opłakanym stanie, wszędzie były otarcia i dziecięce rysunki, brakowało przedniej okładki, a samo poszycie rozklejone w pół. Szczęśliwie dzięki technologii rekonstrukcji obrazu udało nam się wskrzesić ten cenny zabytek.

    mdl_1 skanowanie książek

  3. Jeden kadr ze zlecenia na skanowanie negatywów wpadł nam w oko. Ze względów historycznych i politycznych, zdjęcia z panoramą Nowego Jorku z 1997 roku ma wyjątkowo sentymentalny wydźwięk i do tego bardzo przyzwoity artystyczny walor. W tle widzimy dwie wieże World Trade Centre, które zostały zniszczone w wyniku ataku terrorystów z ugrupowania Al-Kaida 11 września 2001 roku. Było to pierwsza od czasów wojny na Pacyfiku tak dotkliwa tragedia w Stanach Zjednoczonych.

    skanowanie negatywów

  4. Skanowanie odbitek również może od czasu do czasu przysporzyć paru uniesień. Wykonane w latach powojennych zdjęcia wielodzietnej rodziny Państwa Wuwer pokazują, jak bardzo nasze otoczenie uległo zmianie oraz jak wiele pracy włożono w odbudowę naszego zniszczonego przez nazistowską ideologię kraju. Kolekcja jest nie tylko wzruszająca, ale i imponująca, gdyż jakość niektórych zdjęć ujawnia jak trwałe potrafią być nawet zwykłe odbitki.

    38   7

  5. Skanowanie negatywów to nasza ulubiona czynność z dziedziny digitalizacji obrazu. W imię zasady mówiącej, że zawsze najlepiej jest zeskanować źródłu fotografii wiemy, że w wyniku digitalizacji klisz powstaje najlepszy obraz. Jako przykład prezentujemy poniższe, czarno-białe ujęcia martwej natury robione kilka lat temu analogowym aparatem.

    img33 img29

  6. Babcia jednej z naszych klientek pasjonowała się malarstwem i tworzyła kapitalne dzieła. Niestety okupacja hitlerowska oraz późniejsza – sowiecka – zmusiły artystkę do porzucenia szkoły artystycznej. Pomimo wszechobecnego ubóstwa i braku dostępności solidnych przyrządów malarskich Pani Pękała realizowała swoje pasje czym i na czym popadnie. Dlatego skanowanie tych obrazów było dość karkołomne, gdyż prowizoryczne materiały miało bardzo niską trwałość. Na szczęście dzięki technologii cyfrowej, digitalizacja przebiegła sprawnie i wszyscy zainteresowani byli zadowoleni z efektów.

    100 212

Zapisz się do naszego newslettera